
Każdy webmaster powie, że projektowanie stron internetowych nie jest dla laików. Ale podobnie jest z mechanikami samochodowymi, którzy na pytanie klienta, czy jakąś usterkę można usunąć samodzielnie zwykle reagują zgryźliwą uwagą w rodzaju, że tanio nie znaczy dobrze. Tymczasem mnogość dostępnego oprogramowania narzędziowego i przeróżnych bibliotek skryptów, grafik czy obrazów świadczy raczej o tym, że większość aktywnych użytkowników internetu bardzo zachęca pozostałych członków sieciowej społeczności do wykazania się kreatywnością na polu tworzenia stron internetowych. Otwarte środowisko internetu opiera się bowiem w znacznej części na dobrowolnym udziale w procesie jego tworzenia jak największej części użytkowników. Wywołuje to ferment twórczy przynoszący kolejne zmiany i usprawnienia. Nawet duże korporacje znacząco wspierają taką ideę, nierzadko dofinansowując projekty różnych aplikacji tworzonych na zasadach Open Source i oczekując w zamian jedynie ciekawych inicjatyw.